Leasing

Czy autobusy można brać w leasing

Leasing i maszyny poleasingowe

Krótka odpowiedź, oczywiście że można. Każdy, kto planuje leasingować autobusy jest świadomy jak duży jest to koszt, dlatego w tym artykule chcieliśmy skupić się na zakupie oraz leasingu autobusów kilkuletnich. Pamiętajmy, że nie będzie problemu z wzięciem w leasing autobusu dwuletniego czy też trzyletniego. Zwykle zakłada się, że umowa leasingowa musi skończyć się, kiedy leasingowany przedmiot ma sześć lub maksymalnie osiem lat – zależy to w całości od firmy leasingowej, z której usług będziemy korzystać. Dlatego też autobusy poleasingowe mogą okazać się idealnym rozwiązaniem. Pamiętajmy, że w pierwszym roku pojazdy tracą najwięcej wartości, to samo tyczy się autokarów. Leasingowanie zatem używanych pojazdów jest o wiele niższe zarówno w cenie samego środka trwałego jak i w ratach leasingowych, które będziemy płacić każdego miesiąca. Z pewnością wiele osób zastanawia się teraz, jak z jakością takich pojazdów.

Pojazdy poleasingowe

O stan techniczny takich pojazdów nie ma powodu się martwić. Dlaczego? Ponieważ wymogi, które muszą spełniać leasingobiorcy w trakcie trwania umowy leasingowej polegają na utrzymaniu leasingowanego pojazdu w należytym stanie technicznym, okresowymi przeglądami i wymianami części, zawsze na oryginalne, wskazane przez producenta. Jeśli chodzi o wszelkie uszkodzenia na lakierze, zarysowania, wgniecenia itd. To także tutaj jest konieczność ich usuwania. Nawet jeśli leasingobiorca nie zrobi tego przed zwróceniem samochodu to zostaną wszelkie niedoskonałości usunięte przez leasingobiorcę, a kosztami zostanie obciążony leasingobiorca. Biorąc więc taki poleasingowy autokar w kolejny już leasing mamy dostępną pełną historię mechaniczną samochodu jak i pełny wgląd w to, co było wykonywane na karoserii. To powoduje, że przedsiębiorca nie bierze kota w worku, tylko dokonuje świadomego i sprawdzonego zakupu. Czymś, co polecamy zarówno w leasingu samochodów, jak i autokarów jest wzięcie dodatkowych pakietów serwisowych, gdzie do raty leasingowej doliczana jest określona kwota, jednak w zamian nie musimy obawiać się niespodziewanych dużych wydatków w przypadku jakichkolwiek problemów z autem tj. np. wymian okresowych czy zużycia części.

Leasing – od czego zależy umowa leasingowa

Nie trzeba być wybitnie oczytanym, by być pewnym tego, że leasing popularnego modelu samochodu użytkowego raczej będzie opcją dość tanią, bo gdy wygaśnie umowa leasingowa, to taki samochód będzie łatwym aktywem do upłynnienia i to nawet wtedy gdy w danym egzemplarzu trzeba będzie wymienić klocki hamulcowe wraz z tarczami. Ten koszt potencjalny nabywca danego pojazdu jakoś przełknie, bo tego typu koszty ponosi wielu innych użytkowników tego samego modelu auta użytkowego. Jednym słowem w tym konkretnym przypadku raczej nie ma finansowego bagna, czyli tych większych i bardzo nieprzyjemnych niespodzianek, bo leasing przedmiotów popularnych t niskie ryzyko dla podmiotu, z którym zawiera się umowę. Dowiedz się więcej w o szybkim leasingu w Millennium Leasing.

Umowa leasingowa w przypadku nietypowej i drogiej maszyny przemysłowej.

Umowa leasingowa z bankiem w przypadku drogiej, masywnej i skomplikowanej przemysłowej maszyny to umowa dość specyficzna, bo ten konkretny bank tak jakby wynajmuje daną maszynę danemu przedsiębiorcy przez pięć lat dostając pieniądze, które są znacznymi. Jednym słowem, jeśli ta umowa leasingowa obejmuje pięć lat, to przez te pięć lat leasingu bank musi otrzymać równowartość spadku wartości danego sprzętu przez te pięć lat. Tego typu warunki są zachęcającymi dla przedsiębiorców kupujących zazwyczaj masywne i drogie maszyny, ale banki mają do tych spraw inne podejście. Mogą one na przykład dać lepsze warunki, jeśli chodzi o kredyt na daną maszynę, bo kredyt jest dla banku w przypadku maszyny, którą trudno sprzedać opcją bezpieczniejszą. Odczytuje się to tak, że właścicielem maszyny wziętej w leasing jest bank i ten fakt z dniem wygaśnięcia danej umowy się nie zmienia. Problem tkwi jedynie w tym, że to bank zostaje z maszyną, którą trzeba upłynnić, czyli zamienić na pewny zysk.

Czy wypada namieszać w umowach leasingowych?

Opcji jeśli chodzi o umowy leasingowe jest wiele i podobnie jest z kredytami, bo podmiotów finansowych takich jak banki też jest na rynku wiele. W sumie jest to norma, jeśli chodzi o kraje demokratyczne, ale umowy leasingowe na drogie, masywne i nietypowe maszyny niestety zawsze będą specyficznymi. Łatwiej będzie też o kredyt na taką maszynę, bo dla banku kredyt trzeba spłacić w całości i dlatego dany bank przejmie nietypową i drogą maszynę tylko wtedy, gdy przedsiębiorca utraci płynność finansową. W tym eksperci bankowi dostrzegają znacznie mniejsze ryzyko i dlatego też między umowami kredytowymi, a leasingami zawsze będą istnieć pewne różnice. Nawet jeśli będą one dotyczyły dokładnie tego samego przedmiotu.